marron blog

Twój nowy blog

Jak donosza wiesci z oficjalnego myspace Girugamesh will raise a flag in Berlin!!!
Wystapia oni 15 Wrzesnia tego roku w The Arena w Berlinie na festiwalu zwiazanym z tygodniem Asia Pacific.

Nie wiem jak wy, ale drugi ich koncert w przeciagu 3 miesiecy jest spelnieniem moich marzen, bo juz za nimi tesknie <3
Tym razem nie odpuszcze i dostane sie na autografy (moze uda mi sie porwac Satoshiego? kto wie).
Szykujmy sie <3333

NYAPPY!

11 komentarzy

Nie uwierzycie, ale zaczelam sluchac アンティック-珈琲店-. Nie pytajcie, co sie ze mna dzieje, bo sama nie wiem. Okej, zaczne moze od malego live-report z J-SHOCK.
Czwartek 21.06.2007
Caly dzien oczekiwan i przygotowac, aby juz o 23:35 wsiasc do autobusu i udac sie w kierunku wymarzonego obecnie miejsca – Kolonii. Okolo 23 spotkalam sie z Madziaste i Anowi na PKS (ah, wczesniej widzialam sie z moja Princess i Mors). Podroz zajela pi (oj tak) razy drzwi 14h. Uplynela na wstepnym fazowaniu i generalnie spaniu. Pomine fakt, ze wszyscy sie na nas dziwnie patrzyli.
Piatek 22.06.2007
Jestesmy na miejscu! Okej, ale co teraz? Mapy sa, ale my nadal nie wiemy jak dotrzec do hotelu. Sieroty jak to sieroty, ale poradzilysmy. Od czego w koncu sa taxowki, ne? Jak sie potem okazalo, kawalek metra niedaleko naszego hotelu byl under construction, ale glupia marron tego wczesniej nie zauwazyla >////< Troche pokrecilysmy sie na dworcu wypatrujac skosnych i emo (a propo, tam jest ich od zatrzesienia!). W hotelu wzielysmy szybie prysznice, przebralysmy sie i spakowalysmy.
Pod PALLADIUM marsz! Spedzilysmy tam okolo 24h. Uprzedzam pytania – tak, nocowalysmy pod hala. Czy jestesmy normalne? Owszem. Bylo calkiem sporo osob z nami. Poznalysmy kilka milych Niemek i nawet fajnego Szweda. Doslownie co 2 minuty zatrzymywaly sie samochody badz piesi i pytali sie nas na co tak czekamy. W pewnym momencie jedna z naszych nowych znajomych nie wytrzymala i powiedziala, ze zjedlismy swojego wychowawce, bo przyjechalismy na wycieczke, a potem ktos dodal, ze czekamy na koncert tokio hotel. oh, grejt. od tej pory nikt sie do nas nie zblizal (w zasadzie, nie dziwie mu sie). Najlepsze jednak przytrafilo sie okolo 2 nad ranem…
Sobota 23.06.2007
Slodko sobie spiac, wtulone w siebie dziewczynki obudzil… alarm. Myslalam, ze zawalu dostane jak zobaczylam przed swoimi oczami 3 wozy strazackie, policje i mase innych osob. W pewnym momencie myslalam, ze to zart i przebrane AnCafe za strazakow chce sie posmiac, ale jak sie okazalo – to nie byl wcale zart. Nie powiedzieli nam jednak o co chodzi, a po jakiejs godzinie wrocili do swojej remizy. Bylismy wszyscy w lekkim szoku, ale wytrwalismy do rana.
To juz dzis! To juz dzis festiwal! Goraczkowo, bo o 8 rano, kazdy zaczal sie malowac i przebierac, a ludzi zaczelo przybywac. Na cale szczescie bylysmy pierwsze (jol, jestesmy wytrzymale). Dokladnie to nie pamietam jak juz to wszystko bylo, ale wiem, ze znalazla mnie Kiniaq razem ze swoimi znajomymi do ktorych wczesniej pisalam na lascie. Wciagnelam ja do nas, ale chlopcy musieli isc na koniec (co nie zmienia faktu, ze i tak byli obok nas na koncercie). Patryk jest tak wysoki, ze nikt za nim stawac nie chcial, hahaha. Nie wspomne nic o pchaniu, bo wszyscy sie zgorsza ‚Przepraszam, czy moglbys przepchac nas obie?’. Madziak cos wie o pchaniu! Okej, koniec.
Wpuszczaja. Rzucilismy sie na stoisko i kazdy kupil sobie, co tam chcial. Mam sliczna saszetke AnCafe i koszulke Girugamesh *0* Chwila czekania i wpuszczaja do hali. Omg, szal. Ale! bylismy nadal w pierwszym rzedzie. Stalam na wprost vocalu, albo na wprost – STAOSHIEGO! Faza mnie nie opuszcza.
Jako pierwsi zagrali Guitar Wolf. Ich muzyka mnie nie zachwycila, ale byli calkiem pozytywni… nie ma to jak skakanie ze sceny, rozwalanie wszystkiego, co popadnie, a wszystko pod wplywem %. Aj, wybaczymy im.
It’s show time! Na scene wychodzi BIS. Zaczyna sie dobra zabawa. Ludzie skacza, spiewaja, a dziewczyny piszcza. Maru sciaga koszulke. Potem Seika… i caly zespol zostaje obnazony. Tsukasa jest taki malutki. Nic tylko do tulenia. Zagrali swietnie! Ich muzyka jest tak pozytywna i zapada w pamieci na dlugi dlugi czas. A propo, klata Maru jest genialna! Spocona z kolczykiem w pepku, mrauuu~u. Wymacalam go (zaczyna sie fangrilizm), haha <3
Girugamesh. Jedna z najbardziej wyczekiwanych chwil w moim zyciu. Boze, ja ich naprawde zobacze na zywo. JA ICH USLYSZE! Moi kochani. Jak na poprzednich koncertach bylo sporo miejsca i nikt sie nie cisnal tak tutaj ludzie zaczel sie pchac, a ja ledwo moglam oddychac przy barierkach. Wytrzymalam. Gdy uslyszalam jak Satoshi spiewa lzy polecialy mi po policzkach. To jednak jest prawda. SA ZAJEBISCI! Kocham ich. Czyzbym sie powtarzala? Istny szal. Gdy trwal ich koncert na balkonach bylo AnCafe. W zasadzie pewnie byli zdziwieni, ze ludzie bawia sie tak wysmienicie, a to przeciez oni sa gwiazda wieczoru, ale nie… dla mnie to Giru wlasnie takie bylo (dla wielu innych osob rowniez). Wolalismy o encore, ale nie wyszli. Wiemy, ze nie mogli… Bede czekac na nich w Europie. Musza tutaj zagrac raz jeszcze!
Antique Cafe. Okej, musze przyznac, ze wiekszosc osob przyszla tutaj wlasnie dla nich, ale dali naprawde swietne show! Nawet ja sie bawilam, co brzmi dosc nieprawdopodobnie w moich ustach, ale zostalam ich fanka. Oni sa pozytywnie zakreceni. Szprechanie Terukiego po niemiecku bylo wysmienite, a Miku mowiacy po angielsku to po prostu… NYAPPY! Zastanawiacie sie zapewne jaki jest Yuuki i Takuya. Otoz, sa genialni! Byla to moze dopiero 3 piosenka, a Yuuki rozwalil swoj keybord. Nie lepszy byl Kanon, ktory zwalil mikrofon i rozwalil glosnik. Musieli przerwac na chwile koncert, aby wszystko naprawic (sieroty). Czas oczekiwania umilalo nam samo AnCafe opowiadajac kawaly, ktorych nikt nie rozumial, ale wszyscy sie smiali. Wysmienicie, haha. Nie powiem wam jakie piosenki grali, bo nie rozrozniam ich, ale gdy wyszli na encore jako gwiazda zespolu, zagrali piosenki z nowego singla (ktore brzmialy dla mnie tak samo jak poprzednie XD). W ogole, nauczylam sie wszystkich PARA-PARA AnCafe! Eh. Bylo swietnie.
Nie jestem w stanie napisac czegos lepszego, bo nadal jestem w szoku. To bylo jedno z najlepszych przezyc w moim zyciu. To bylo po prostu NYAPPY!
Krotkie podsumowanie od Anowi i Madziastego: girugamesh – mieli ładne klaty, guitar wolf – mieli ładne klaty, bis – mieli ładne klaty, an cafe -… nie chcę widzieć ich klat…
Madziaste zostala fanka Takuya i ciagle sie do niego wydzierala, a nasza Anowi to krucha istotka, ktora w sposob demokratyczny zostala przeglosowana, haha. Wybaczylas nam juz, ne? *hug*
NYAPPY!

Wrocilam. Cieszycie sie? Duzo sie wydarzylo od kwietnia, ale ciesze sie, ze bylo tak, a nie inaczej. Sama tez sie zmienilam. Zyskalam nowe doswiadczenia, a co najwazniejsze przyjaciol.
Co do matury (bo pewnie was to interesuje najbardziej) angielski zdalam na 100%, a jezyk polski na 85%. Nie jest zle w kazdym badz razie. Teraz czekam tylko na wyniki pisemnych i smigam na japonistyke. Nie przeszlo mi, nie musicie sie martwic.
Woot. Jest juz sroda, a w czwartek wyjezdzam do Kolonii. Emocje siegaja zenitu, nie moge sie doczekac az zobacze Girugamesh live. Fakt faktem, ze najpierw bede musiala przezyc AnCafe, ale dla nich wszystko <3 Posmieje sie troche, sesje autografowe, slinienie sie do podpisanych plyt i koszulki z trasy – to jest to, co kocham najbardziej.
W ogole to, sliczny mam layout, ne? Vocalista ma na imie Jin. Czyz to nie zbieg okolicznosci?
Kocham was.

Czy nie od malego wpaja nam sie, ze trzeba siegac po swoje marzenia? Czy to nie one powinny stac sie naszymi celami, do ktorych powinnismy dazyc? Przeciez kazdy moze marzyc, kazdy moze pragnac czegos, co pozwoli mu byc szczesliwym. Czy to nie wlasnie przez dazenie do marzen doswiadczamy pierwszych wzlotow i upadkow? Odpowiedzi wydaja sie byc bardzo oczywiste, lecz czasami takie nie sa. Czego tak naprawde sie boimy, czy nie tego, ze nie zostaniemy zaakceptowani przez otoczenie takimi jakimi jestesmy naprawde? Gra pozorow, w ktorej kazdy chce byc rozdajacym. Zostac zranionym przy wszystkich. Czy ja w ogole wiem, co to znaczy przebaczac?
Wlasciwie to sama nie wiem. Glowa mnie boli, a do tego nie moge spac. Slucham muzyki i dziwne mysli kolacza mi sie po glowie. Czasami sama siebie sie obawiam.
Cholera. Wlasnie sobie uswiadomilam, ze nie potrafie sie otworzyc. Chocby nie wiem, co sie dzialo, przywdziewam maske, ktora mowi jestem szczesliwa, ale czy tak jest naprawde?
Kolejna proba nie-wiem-czego, never mind.

dokladnie. ↓
私は彼の接吻を忘れていない
Everyone begins as an innocent, pure baby
Even if you bite into a bitter fruit, you can’t give up, walk straight
The rain has passed, but it’s still stinging me
I’m lonely as floating ice.

キス!

8 komentarzy

私は今ちょうど非常に幸福なので、Iはそれについて記述することができません!
私を喜ばせました。あなたは私を微笑ませました♥
AAAAAA、私は非常に愚かです。
私はあなたをすべて愛しています、友達!

本当にありがとう!
let’s married.

Zeby nie bylo watpliwosci, zakochalam sie. Wiosna przyszla i caly swiat szaleje mozna by powiedziec. Jasne.
Cos jest ze mna nie tak. Na pewno.

Zaczne od poczatku.
Piatek, 30.III.2007 Siedzac w szkole nie bylam w stanie nad niczym sie skupic. Jedyne, co znajdowalo sie w mojej glowie to jutrzejszy koncert i emocje z tym zwiazane. Okolo 19 spotkalam sie z Reila i mors. Poszlysmy na zakupy, spakowalysmy sie i udalysmy na pociag. Droga minela szybko (bo glownie ja przespalysmy).
Sobota, 31.III. 2007 Szczecin. Po podrozy od razu spotkalymy sie ze Storrm, Maggots, ich kolega oraz Jelly. Zapakowalismy sie do wynajetego busa i przygoda sie zaczela. Berlinie, witaj! Pod klubem zjawilismy sie okolo godziny 9. 3 z nas, czyli ja, Reila i mors zostalysmy pod klubem (jako, ze nie wyrazalysmy checi na zwiedzanie czegokolwiek), a reszta poszla pozwiedzac. Na miejscu bylo okolo 10 osob? Do godziny 12 utrzymal sie ten stan. Ale! Okolo 11:30 przyjechal autobus z zespolami. Musialysmy troche poczekac az wysiada z autobusu, ale udalo sie nam ich zobaczyc przed koncertem, zaspanych, ale jakze kochanych ♥ Krzyczalysmy i machalysmy (tak, jestesmy glupie), ale odmachali i sie usmiechneli! Yukke wygladal tak uroczo, Tatsu z maska na twarzy, a Miya w fioletowych spodniach – Sato jak zawsze meski. Pomine fakt, ze za kilka minut Yukke wyszedl na dach i zaczal sie opalac w ubraniach przewracajac z boku na bok. C-U-D-N-I-E!
Po poludniu ludzie zaczeli naplywac z naprawde wielka predkoscia. Czas umilalysmy sobie pisaniem fanfica, ktorego nie skonczylysmy, kochanymi rozmowami oraz spaniem w sloneczku na karimacie. Robil sie coraz wiekszy tlok, ale zatrzymalysmy miejsca dla reszty ekipy. O godzinie 15 przyjechala Kate, Nikku, Kami (z noga w gipsie XD) Ania, oraz Sol. Zrobilysmy sobie kilka zdjec i poszlysmy na nasze wysiedzanie miejsce. Istne wariactwo z niemcami jest. Nie lubie ich jak cholera. Niemki sa tak glupie, ze az momentami bylo mi ich szkoda. Pomijajac fakt, ze juz okolo 16 prawie pobilysmy sie z jakimis 2 pieknymi, ktore niezle nas irytowaly to bylo calkiem zajebiscie. Od okolo 16 do godziny 19 stalismy, cialo przy ciele, czekajac na otwarcie drzwi. Na poczatku bylo zamieszanie z biletami. Ochroniarze musieli powymieniac bilety osob, ktore zamawialy przez przez Eventim w Polsce czy chociazby Hiszpanie. Ustawili bramki. Wchodzimy. Scisk nieziemski, ale przepchalam sie. 2 rzad (jestem szczesliwa). Stala przedemna tylko mala Niemka, z ktora dalo sie dogadac i przebolalam caly event.
FIRST PART, Balzac. Nigdy wiecej nie stane na koncercie obok kolesi. Rozumiem, ze nie jestem jakas specjalnie delikatna, ale oni po prostu doprowadzali mnie do szalu, gdy zaczeli skakac, pogowac i Bog wie jeszcze co innego. To bolalo momentami. Wracajac do bandu to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli. Nie sadzilam, ze ich muzyka az tak bardzo mi sie spodoba. Bardzo cieszylam sie, ze mamy z nim swietny kontakt. Hirosuke zszedl do nas. Pomizialam go po twarzy, a on zrobil taka slodka minke (zupelnie jak Kenka, gdy mors dotknela jego golej klaty, haha) ze myslalam, iz sie rozplyne, chociaz i tak najlepsza zaplata za to bylo, ze sam zrobil mi to samo. Musze przesluchac wiecej ich muzyki, bo niestety nie kojarze calkowicie piosenek, ktore zagrali. Przykro mi.
SECOND PART, ムック. Czy musze to w jakikolwiek sposob komentowac? Nie mam slow by oddac atmosfere jaka panowala na tym koncercie. Jedno z najpiekniejszych przezyc jakich doznalam. Repertuar dobrany idealnie. Gdy uslyszalam Horizont poplakalam sie. To samo zrobilam przy Ribura (Libra) i momencie, gdy Tatsurou przemawial. Ostatni koncert na trasie Europejskiej. Slowa, ktore byly wazne nie tylko dla mnie, ale i dla wszystkich ludzi w ColumbiaClub `Chce, aby ten koncert byl wyjatkowy. Jestescie gotowi?` ♥ Mogli grac o wiele krocej, mogli grac bez przekonania, mogli… ale tego nie zrobili. Dali z siebie wszystko, bylo widac. Ludzie spiewali calym swoim sercem, Tatsurou stal jak zaczarowany wpatrujac sie w tlum i usmiechajac od ucha do ucha. Yukke, ah Yukke. Zawstydzil sie, gdy ktos w momencie ciszy krzyknal ‚Yukke, Ich liebe dich’, jednak ciagle usmiechal sie pod noskiem. Kazdy z chlopakow byl szczesliwy, a to chyba najwazniejsze. Z tego jestem dumna. Nigdy tego nie zapomne.

Eh, zbiera mi sie na placz dlatego przestane juz pisac. Edytuje kiedy emocje opadna, a ja nie bede nalogowo przesluchiwac ich dyskografii. Zakochalam sie…

Mamy wiosne, podobno. Ciagle zmiany pogody, deszcz i bol glowy. Oto jak zaczyna sie ta wspaniala pora roku u mnie. Zacytuje przy okazji Reile (a moze jej kolezanke, nie wiem) wiosna jest i wszyscy się mnożą po kątach. Jedyne czego jestem pewna, to zblizajacy sie wielkimi krokami koncert ( toz to juz w nastepna sobote!). Szkoda tylko, ze nie skacze z radosci. Coz, zlapie mnie pewnie zajawka na dzien przed lub w samej drodze na, ale poczekamy zobaczymy. Propo zajawek, to mam taka na juliadoll, ale to wszystko przez HAL jest, bo on ma taki piekny glos, a Rui ta swietnie gra na bassie! ♥
Caly dzien slucham ヴィサージュ i az sie nadziwic nie moge, ze nie mam jeszcze dosc. Lubie ich i to nie dlatego, ze byl to pierwszy zespol 沙我 (wtedy znany jako 鎖河), ale dlatego, ze to kawal dobrego visualu.
Ah, ktos wybiera sie na 彩冷える? Narazie mam az 3 osoby chetne, a przydaloby sie zebrac wieksza grupe. Pomine fakt, ze koncert jest w srodku moich matur, ale who cares!
Propo koncertow (czy to jedyny temat o jakim potrafie mowic bez konca?), szykuje sie kolejny u nas. Zagra ukochane Gram∞Maria oraz 弐月ノ参拾伍日 (w skrocie 2-35). Well, mam nadzieje, ze wszystko wypadnie po prostu cudnie i przyjdzie duzo osob. Opisujac krotko 弐月ノ参拾伍日; nowy zespol Yumehy z Celia’xeno, w ktorym jest juz dosc sporo znanych muzykow miedzy innymi z zespolow takich jak DEViL KiTTY, wspominane Celia’xeno, Kisaki Project, Babylon, Eze:quL czy w koncu Schwardix Marvally. No! Przyjedzac!

Ah, przymierzalam sie troche do napisania malej relacji z ostatniego koncertu Calmando Qual, ale wczesniej;
cala droga do Warszawy uplynela na wycinaniu biletow (zaznaczam, ze mors to anty-talent do linii prostych. nie dawajcie jej nic do wycinania, a w szczegolnosci biletow wstepu). Gdy dojechalismy do Warszawy, poszlismy cos zjesc do KFC, a nastepnie udalismy sie na male emo-zakupy (ktore byly tak zajebiscie mhroczne, ze juz nie bede wiecej mowic). Reila, Entreri i ja zakupilismy sobie okulary, a mors z Entrerim czapki w szachownice. Polaczenie czerwono-blond wlosow Entreriego z jego kolczykami, okularami i czapeczka powodowalo, ze ludzie ogladali sie za nami na ulicy, a jakis mily przechodzien skomentowal to krotko ‚oni to chyba reklamuja jakis nowy bazar’. Okej, smiechu co nie miara. Entreri zalatwil podobno nam przewodnika po Warszawie, ktory jednak spoznil sie okolo 2h i nie dotarl na miejsce, a my (w szczegolnosci ja) dosyc zirytowani, nie majac ochoty na dalsze wyczekiwanie skierowalismy sie ku autobusom i pojechalismy do Progresji (sorry, ale jak sie ktos umawia to nie powinien sie spozniac; najbardziej w swiecie nienawidze osob, ktore sie spozniaja). Gdy dotarlismy na miejsce, pod klubem byla juz grupka osob oczekujaca na wejscie. Po kilku minutach wpuscili nas do srodka. Rozebralismy sie, oddalismy rzeczy do szatni, mors i Reila prostowaly wlosy, malowaly sie itp. jednym zdaniem – przygotowania szly pelna para. Czekajac pod drzwiami glownymi do hali zobaczylam Ewe, ktore byla bardzo zalatana, a tym wieksze zdziwienie ja ogarnelo, ze ja jestem na zewnatrz, a nie w srodku. Cala w skowronkach weszlam na probe Calmando. Chlopcy wygladali przeuoroczo. Musze od siebie dodac, ze Kenka wyglada o niebo lepiej niz w blond wlosach! Ah, kjut! Wiecie co wam jeszcze powiem? Czapeczka TAK mnie rozwalila. Jak on slodko w niej wygladal, a do tego ta jego bluza! Andi zwrocila mi uwage na napis, ktory sie na niej znajdowal, a mianowicie ‚pervert’. Ha, ciekawe jedynie czy biedny TAK wiedzial, co to oznacza. Posiedzialam okolo 20 minut i poszlismy na backstage. Tam chlopcy zjedli, przygotowali sie (i takie tam); Nadeszla godzina prawdy – KONCERT. Emocje siegaly zenitu, w szczegolnosci bylo to widac po malutkim Hibi, ktory bardzo sie denerwowal. Jest to niesamowita osoba, pelna energii, zapalu i pasji. Wyszedl na scene z kartka mowiaca ‚dajcie czadu’ (ktora wczesniej mu napisalam; jol, lans!) i rzucil ja w tlum… chcac, nie chcac stalo sie tak, ze kartka spadla mi na twarz, haha. Caly koncert byl bardzo zywiolowym przedstawieniem; solowki TAKa zachwycaly, dzwiek bassu Kenki, za ktorym po prostu szaleje, doprowadzal mnie do bialej goraczki i obledu w jednym, vocal Hibikiego wprowadzal w trans, perkusja dodawala charakteru, a keybord Tasca… ah! Tasc wygladal jak Miya. Bisowali 2 razy z tego, co pamietam. Na nasze zyczenie zagrali Uta (przepiekna piosenka). Po koncercie sprzedawalam plyty Calmando na stoisku. Uwinelysmy sie z tym raczej szybko (bo byla ze mna dziewczyna z Niemiec). Chlopaki poszli dawac autografy, robic sobie zdjecia z fanami, a my wreczylysmy im lizaczki w ksztalcie serc, oi slit. Right, wrocilam na backstage, wypilam kawe i zaczelam szykowac sie do wyjscia (ah, nie ma to jak pociagi Warszawa-Wroclaw <3), ale wczesniej zrobilam sobie pamiatkowe zdjecie ze wszystkimi i tutaj zaskoczyl mnie Shio, ktory kazal Hibi mnie objac, a reke Taka polozyl na moim ramieniu, a nastepnie sam stanal za mna i nas wszystkich objal. To bylo takie urocze! Wygladam okropnie na tym zdjeciu, bo bylam bardzo zmeczona i senna po dlugiej podrozy, ale co z tego!

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Bleh, czas pozegnania. Gdy ja w najlepsze zegnalam sie z Ewa i Ruda w lazience (tak, wlasnie tam – jakos sie tak zlozylo) nagle wpadl Hibi ze swoja uradowana mordka, a one popchnely mnie w jego ramiona, a on wciagnal mnie do toalety xD” omg, wariat, a do tego mowi slicznie ‚bye bye’. Dziekuje!
I na koniec: nowa plyta Calmando jest po prostu swietna, bardzo ciesze sie, ze tym razem udalo mi sie zobaczyc chlopakow na zywo!

Wariactwo na kolkach, doslownie. Bilety zaginely w akcji, flyery to samo. Idziem drukowac jeszcze raz, a do tego wszystkiego pociagi nie te! Nic sie nie uklada. Uczylam sie przez 2h angielskiego, rozdzialu VI, jak sie potem okazalo ze zlej ksiazki. Nienawidze poniedzialkow. Calmando to wielki znak zapytania.
Nawet layout nie wyszedl taki jaki bym chciala. Mial byc Saga, a jest Byou. Mialo byc Alice Nine, a jest SCREW x Viored.
Nie zostalam chyba stworzona do zycia na tym swiecie, chociaz, moze ja tylko wielka sierota jestem?
Nawet AnimagiC sie zbuntowal i gra Plastic Tree, a nie cholera Arisu!
Wychodze.

私は生命を気遣わない、残酷な現実。Nie mam nastroju, ogolnie rzecz ujmujac. Ostatni tydzien spedzilam na lataniu do lekarzy, a skonczylo sie tym, ze dostalam skierowanie do neurologa (jestem zdania, ze mnie juz nic nie pomoze). whatever zreszta.
Well, powiedzmy, ze odrobine zaniedbalam bloga na rzecz myspace – wiecie, to taki lans jest ostatnimi czasy. Ha! Dodalam gify of course z moim oppa, ktore mozecie podziwiac po prawicy. Tak, co ja tam mialam jeszcze powiedziec, ah – tesknilam ;3
Zamowilam sobie spodnie, od siebie dodam, ze o jeden rozmiar za male, aby byly moja motywacja do przejscia na diete (tak, mala obsesja). ズボン sliczne sa, prawda? W szczegolnosci dumnie brzmi napis whore. Cholera, nie dojda na Calmando Qual. Dlaczego musze sprowadzac takie gacie az z Taiwanu? Polska to zadupie.
Jeszcze tylko 11 dni i Calmando, potem tylko 2 tygodnie do MUCC&BALZAC. Nawet nie wiecie jak bardzo sie ciesze! Mam super ekipe – zyc nie umierac.
Dzisiejszego pieknego dnia bylo wiele zabawnych sytuacji, w szczegolnosci, gdy mors rozpoznawala skosnych od tylu. Kochanie, nie rob tego wiecej! Ten koles, co wygladal jak HeeChul byl bardzo ladny, ale mial jedna wade – dziewczyne. Wedlug mnie i tak wszelkie rekordy pobil koles, ktory wyskoczyl z tekstem do mnie i do mors tokio hotel czy blog27?, gdy otrzymal odpowiedz japonski rock, a nastepnie visual kei lekko sie zmieszal i nie mogl wypowiedziec slowa, na co mors stwierdzila, ze chyba sobie nie porozmawiamy. Uwielbiam ludzi, ktorzy nie moge wyczaic czego wlasciwie slucham. Taaaak, full mhrok jest z nami. Ah! Zrobcie cos z moimi wlosami (pomimo tego, ze je bardzo kocham i sa zajebiste-super-cacy).
私は、愛する。

  • RSS

Polecamy

Polecamy